Hotel - Wspomnienia z hotelu w górach
To dopiero była niespodzianka! Całkowicie bez okazji! Długo zastanawiałam się nad tym, który hotel będzie najodpowiedniejszy do takiego wydarzenia, aż w końcu udało mi się wybrać. To był mały
Hotel, na obrzeżach górskiego miasteczka. Spokojny i bardzo nastrojowy. Mój mąż po powrocie do domu, nie zastał mnie w nim, na stole nie było obiadu, leżała tam tylko kartka z adresem hotelu i dopiskiem zapraszam. Zjawił się szybciej niż myślałam. Podobno nie mógł znaleźć adresu, więc błądził po innych hotelach, ale na szczęście udało się! Przy drzwiach zawiązałam mu oczy i zaprowadziłam do stolika, przy którym czekała na nas przepyszna kolacja! W oczach mego męża widziałam radość i ogromne zdziwienie. Powiedział tylko, że jest pod wrażeniem. Nie sądził chyba, że po 20 latach małżeństwa, nadal umiem zaskakiwać. Myślę, że niespodzianka ta należała do udanych! Znam jeszcze inne hotele, więc pewnie jeszcze nie jedną atrakcję w nich zaplanuję!